Pierwszy raz po wielu latach pracy pozwoliłem sobie ostatnio na wyjazd w okresie pozaurlopowym. Nie był to zwykły wyjazd – była to wyprawa na drugi koniec świata. Choć podróż była długa i męcząca – było warto!
Nowa Zelandia zaskoczyła mnie i zarazem urzekła. Rozumiem już dlaczego Auckland (bo tam właśnie razem z żoną oraz naszą serdeczną znajomą Bożeną Berger – Wieczorek się zatrzymaliśmy) uważane jest za jedno z najlepszych do zamieszkania miejsc na świecie. Po pierwsze- łagodny klimat, a co za tym idzie – niższe koszty utrzymania. Brak konieczności ogrzewania, idealne warunki do powszechnej tam hodowli owiec i bydła, uprawy zbóż, warzyw i owoców. Aż trudno uwierzyć, iż w kraju w którym żyje nieco ponad 4 miliony ludzi jednocześnie żyje 40 mln. krów i 80 mln. owiec!
Czytaj dalej →